Parszywa dwunastka, a może dwie?

07.07.2008; 21:09   Autor: Game   wyświetleń: 63370

Gdybyś mógł wybrać skład swojego teamu, grałbyś z?

Morgen: Grałbym z Damiankiem oraz trzema wymyślonymi przez niego kolegami.


Blake: Z ziomkami, z którymi gram aktualnie. Niczego bym nie zmieniał, są najlepsi, czyli citi, dMX, insekt, SyRiUsZ.


Sofik: Panteon - łupie hedy zza krzaka, MK ? zerowy, ale ma taktyki Netrunners i EasyTeam, ObiQ - bo ktoś musi zamykać, kapral - bo jest LESS.


SyRiUsZ: Grałbym tym składem, którym gram teraz : )


break: Jeśli chodzi o wymarzoną drużynę, to chciałbym żeby skład wyglądał następująco: hpx, cArn, GeT_RiGhT, zonic, no i ja : ). No ,ale nie wszystko można mieć :D Klan, w którym gram ma potencjał i myślę, że da się z Nimi zrobić bardzo wiele. Także w obecnym składzie myślę, że zostanę jeszcze spory kawałek czasu.


uNseen | ddr: Nie musiał bym nic wybierać, ponieważ teraz mam team, który odpowiada mi "skillowo" i poprzez swoje zachowanie. Gram juz z nimi dość długi okres i układa nam się b. dobrze, niczego bym nie zmieniał w składzie: hf, rooq, hybb, solid i Ja.


Sp!T: Chciałbym zagrać raz taką piątką na finałach ESWC. Mówię mianowicie o: Neo, Carn, Spawn i Get_Right.


Miltiades: W składzie znaleźli by się zawodnicy TraderTeam.pl, z którymi miałem okazje grać długi okres czasu ? brd, angel, SyRiUsZ, drive. Niestety, pewne sprawy są nie do przeskoczenia, mam nadzieje, ze w obecnym składzie będzie co najmniej tak, jak we wcześniejszym.


MORGUE: F0rest, neo (oni są odpowiadali za niszczenie wszystkiego w polu widzenia), cArn (wydaje mi się, że najlepszy prowadzący jaki jeszcze strzela w tą grę), fr0d (jego awp ,gdy grał jeszcze 1.6 > reszta.)


szperoo: Nigdy nie myślałem nad wybieraniem składu swojego teamu, ale gdyby taka sytuacja zaszła, na pewno wziąłbym najlepszych graczy z Polski czyli Neo, LUq, TaZ i Loord lub Milt, drive, ruthless i destru.


DEEEq: Break , greg, satin , morgue 4 ever, myślę, że na pewno chciałbym grać z drivem bo jest to bardzo dobry gracz i spoko typ z reala : )

.

d.U.d: Wiadomo , ze najlepszymi graczami z jakimi kiedykolwiek grałem są, i będą chłopaki z KHAOTiC (k1ki , nemek , jubson , Dager) . Natomiast, gdybym miał możliwość stworzenia wyśnionej drużyny, to byłaby to : Xeqtr , Vesslan , quick , knoxville , ja.


M1entus?: Chciałbym zagrać z Neo, TAZ, f0rest, spawn.


greg: Break, satin, deeq, morgue, ich znam i się dobrze rozumiemy, myślę ze to nie jest kwestia skill?a, tylko z kim mi się dobrze gra.


JustPro | Innocent: Gdybym mógł wybrać skład swojego teamu, niewątpliwie znalazł by się w nim knox, unCOOL, raison oraz tcheee ! Nie wyobrażam sobie gry w innym składzie.


UCP | HanisH: Nie interesuję się sceną CS?a ani polską ani zagraniczną, ale styl gry f0resta mi najbardziej przypadł do gustu.


citi: Nikogo bym nie zmienił, czasem nawet jak gra się nie układa, znamy się z życia i nigdy tego nie przełożę na grę, wiec nawet nie wyobrażam sobie, jak mógłbym kogoś zmienić ( chociaż miało to miejsce z SyRiUsZem, co było dla mnie wielkim bólem ).


brd: Byłby to f0rest , neo , whimp , syriusz i ja.


dOK: Z tjb, pionasem, BEnem i izzym... wybrałem FX i nie zmienił bym tego składu za nic w świecie, czuje się świetnie w tym składzie, musiało by się stać cos naprawdę strasznego, żebym zmienił zdanie. Jesteśmy doskonałą mieszanka charakteru, mimo tego dobrze się rozumiemy i wspólnie spełniamy swoje gamingowe marzenia : )


FiK: Generalnie gram dla zabawy... Kiedyś bardziej mnie kręciła zawodowa gra, ale mój dream-team to: HeatoN, zibi, Neo, Taz/ins/BEn/ham i ja :). Odnośnie czwartego naprawdę ciężko jest mi się zdecydować.


Insekt: Jeśli mogę trochę po świrować, to z całego świata - forest, neo, silver, kapio. Jeśli chodzi o nasze podwórko, to niczego mi do szczęścia nie potrzeba ;].


tjb: Grałbym w dokładnie takim samym składzie jaki jest obecnie, sam go stworzyłem i nic bym tu nie zmienił.


game: Moim marzeniem, jest gra w jednym teamie z Neo, kubenem, Morgenem i Damiankiem.


Krzychuu^: Gdybym miał taką możliwość, grałbym w drużynie z Camelem, Mafioso_PL, Bustem, game i prezydentem, czyli tak, jak gramy teraz :).


Który team byś wybrał, gdybyś dostał oferte gry w SK-Gaming, fnatic, MYM lub w miBr?

Morgen: Oczywiście MYM.


Blake: Nie wybrałbym żadnego z tych teamów, nie biorę tej gry AŻ tak poważnie. Gram z chłopakami długi czas, najprawdopodobniej z nimi skończę grać. Braterska miłość taka, rozumiecie :D.


Sofik: MYM.


SyRiUsZ: Nie mam pojęcia : ) każda z tych organizacji, daje graczom wszystko czego potrzebują, wiec... ; ).


break: Gdybym znał język jakim mówi się w Brazylii i graliby Oni w wersję 1.6, to wybrałbym miBr. Jednak na to są małe szanse. Dlatego pewnie dołączyłbym do bohaterów wczorajszego turnieju WGT :).


uNseen | ddr: Prawdopodobnie wybrał był MYM, jako "patriota" miał bym tam szczególną rolę, "grzał bym ławę" i kibicował na LANach :D.


Sp!T: Oczywiście wybrałbym MYM, ponieważ grają tam Polacy, a komunikacja to podstawa.


Miltiades: MYM maja bardzo fajną stronkę i świetne dywizje innych gier.


MORGUE: Wydaje się że MYM, bo fajnie by było jakoś, jedna nacja, niszczyć resztę i wynosić nasza flagę na piedestały.


szperoo: SK-Gaming.


DEEEq: MYM :D


d.U.d: MYM


M1entus?: Wiadome, że MYM.


greg: Hmm... myślę ze SK-Gaming, ponieważ jest to stara, dobra marka.


JustPro | Innocent: Jeśli dostałbym taką ofertę, z pewnością doszedł bym do MYM'u.


UCP | HanisH: Może mi ktoś zarzucić brak ambicji, ale odpowiem że odmówiłbym wszystkim - moim celem zawsze było stworzenie super teamu, a nie dołączenie do kogoś na gotowe .O ile dobrze pamiętam, to nigdy nie grałem w żadnym klanie, tylko wszystkie tworzyłem sam, od zera.


citi: Tam, gdzie poszła by pozostała 4-rka :). Albo z nimi, albo z nikim :).


brd: MYM


dOK: Trudne pytanie, podałeś 2 drużyny szwedzkie. SK-Gaming to legenda, ale ma skłonności to wymiany swoich zawodników. Fnatic na topie od paru lat, wspaniali zawodnicy. Z 2 tych drużyn wybrał bym, mimo wszystko fnatic. Ale jeśli mam być realista, jako ze jestem polakiem prostą odpowiedzią jest MYM, brak bariery językowej, również wspaniali gracze, oraz organizacja. Jeśli znudzi mi się Polska, Europa, wybieram miBr, fajne położenie, ciepły kraj, fajne dziewczyny...


FiK: Na pierwszym miejscu miałbym bez wątpienia MYM, ale fnatic też chodziło by mi po głowie, podobnie miBr - podobają mi się ich taktyki.


Insekt: Jeśli chodzi o skład to myślę ze fnatic, grają sporo razem i naprawdę są dobrzy.


tjb: Nie mam pojęcia, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Myślę, że granie w fnatic, jako najlepszej drużynie świata patrząc z perspektywy, byłoby największą frajda. Podoba mi się ich bezpośredni styl gry.


game: Zdecydowanie MYM, chociaż gdyby nie było tam polskiego składu CS?a, wybrałbym fnatic.


Krzychuu^: Raczej postąpiłbym patriotycznie, i wybrał MYM, lecz jeśli nie patrzyłbym na to, raczej grałbym w SK-Gaming.


Jaka była najśmieszniejsza sytuacja podczas któregoś z LANów?

Morgen: Najśmieszniejsza sytuacja... myślę, że będzie to HLC 2007, kiedy walczyłem o damską koszulkę w kolorze... różowym.


Blake: Ciężko mi powiedzieć, która była najśmieszniejsza, bo było ich milion. Śmiesznie było jak Insekt walił takie pule, że nie dało się oddychać :D.


Sofik: PGA 06 - Party w schronisku młodzieżowym - noc - znajomy wstaje z łóżka i zaczyna oddawać mocz na ubrania.


SyRiUsZ: Poszliśmy z teamem do hotelu ,w którym mieliśmy spać, a pani jak nas zobaczyła nie chciała nas niestety przyjąć :D musieliśmy o godzinie 12 w nocy szukać nowego noclegu :D.


break: Ostatnio byliśmy na sTGK w Warszawie (Turniej na SGGW). Dotarliśmy do mieszkania na Pradze, no i chłopcy zaczęli zerować flaszki ;-) Ja niestety wymiękłem, bo bodajże 10 godzin wcześniej wróciłem na mocnym gazie do domu i spałem przed wyjazdem 3 godziny. Podczas jakieś tam głupiej rozmowy, jeden z nas (troszkę podpity) wyraził sentencję: "Kim Ty k***a jesteś? Dawaj resy!". Chciał powiedzieć "Polewaj", no ale coś mu się pomyliło, i każdy turlał się po podłodze, nie mogąc złapać oddechu ze śmiechu :D.


uNseen | ddr: Jeżdżę na lany zazwyczaj ze znajomymi, więc śmieszne sytuacje często się zdarzają. Ostatnio na SGGW, ale zachowam je dla siebie.


Sp!T: Sądzę, że gdy na LanPoznań#1 wpakowali HiszpaNa do bagażnika i okrążyli osiedle. Także śmiechowa sytuacja to komentarz boony z FF.Ladies, podczas jednego z meczów. Ktoś krzyczy: Zjechana jest, a boony?a odpowiedziała: Sam jesteś zj*b**y.


Miltiades: LAN w Sosnowcu i noc podczas niego. Skąd marek, mody, dOK oraz izzy - Czy ktoś to pamięta :D hahah, uwierz mi - nie chciałbyś znać szczegółów :).


MORGUE: Tu chyba nasza ostatnia, podczas turnieju w Warszaiwe z PEXG, po pierwszy dniu poszliśmy, jak to zazwyczaj bywa, posilić się i posiedzieć przy soku pomarańczowym i nagle SATIN powiedział "kim Ty jesteś, dawaj 3 resy" , chodziło o polanie soku, ale jak widać on żyje ta gra cały czas :D.


szperoo: Na każdym lanie jest coś śmiesznego - głównie po alkoholu ; D. A sytuacja to np. podejście Royala (organizatora LANów w Sosnowcu) do graczy. Ktoś tam mówi Royalowi "myszka mi tu nie działa", a Royal mu "to k***a sobie ją napraw".


DEEEq: Myślę, że najśmieszniejsze było to, jak podczas meczu poszedłem do WC na 3 rundy :D.


d.U.d: Pijany Dager, śpiący na gigantycznym kawałku pizzy.


M1entus?: Po jednym z LANów, pewna osoba tak się upiła, ze nie była w stanie iść do kibla się odlać i oczywiście popuściła w majty. Rano się dziwiła, dlaczego ma mokre spodnie i plamę na łóżku :D.


greg: Myślę że, taka śmieszna sytuacja była wtedy, gdy przeciwników podczas 1/2 finału, bądź 1/8 złapał skurcz (sTGK).


JustPro | Innocent: Tym się pochwalić nie mogę, ale cii :D.


UCP | HanisH: Dużo tego było, ale najmilej wspominam Oleśnice, gdzie Syndrom zahaftował pół pokoju i spał przykryty podkładką, a BLD w wyniku deszczu i awarii okna dostał w środku nocy 30litrów wody na głowę. A ostatnio na KODE5 w Wawie, wesoło było jak Dogi "gwałcił" śpiącego Swone'a ;).


citi: Było ich tak dużo, że aż ciężko zliczyć, hmm wymienię te ostatnie, które pamiętam: "Insekt który wydawał kał powietrzem z 20 min w poznaniu" "Blake który siedział zamknięty w toalecie 40 minut" "dMX z którym mieliśmy ochotę na sex, wiec szeptaliśmy sobie do ucha" "co do SyRiUsZa ciężko, bo nie był z nami ostatnio, ale było również bardzo dużo" :).


brd: Jacek 'milt' Raszka w paście do mycia zębów w Mszanie Dolnej.


dOK: Co LAN to historia, jest ich tyle że ciężko wybrać jakąś i jeszcze publicznie ją ujawniać ; ).


FiK: Wydaje mi się, że najśmieszniejsze zawsze są TK, ale przebiję to małym, piaseczyńskim LANem na 1.5 jeszcze, gdzie graliśmy de_piranesi, co już było dość śmiesznym akcentem, i w ostatniej rundzie CT rozbroiło nam bombę, która wybuchła. Zakończyło się na zwycięstwie dla nas, gdyż organizatorzy uznali, że CT próbowało "zbugować" pakę :).


Insekt: Oj bardzo wiele takich było, raczej żadnej konkretnie nie pamiętam. Jak dMX jest na LANie, to zawsze jest śmiesznie :).


tjb: Szczerze mówiąc nic szczególnego nie przychodzi mi do głowy. Na każdym lanie były jakieś mniejsze, lub większe przygody, ale nic co utkwiłoby mi w pamięci.


game: Na jednym LANie na którym się pojawiłem, było kilka sytuacji, ale wole je zachować dla siebie (sTGK).


Krzychuu^: Najśmieszniejsza sytuacja na lanie to była ta, że nie byłem na żadnym.


Jaki jest sens gry w Counter Strike 1.6?

Morgen: Myślę, że granie w CS'a nie ma większego sensu, jeśli ktoś nie czerpie z tego żadnych korzyści majątkowych. Po co grać dla samej przyjemności - to dobre dla dzieci oraz kogoś, kto w dzisiejszych czasach nazywany jest no-lifem.


Blake: Bo dobrze się przy tym bawię, czasami coś wygram, gram z przyjaciółmi i spędzam z nimi trochę czasu.


Sofik: Dla mnie granie w CS?a już dawno straciło sens i ograniczam się do kilku mix?ów ze znajomymi. Jeżeli ktoś gra w ta grę na poważnie, to dąży do tego, żeby być najlepszym.


SyRiUsZ: Dla mnie jest, bo ja odczuwam przyjemność rywalizacji, a dla innych? Nie wiem : ).


break: Jaki jest sens? To chyba Proste, na "Starym kontynencie" jest to najpopularniejsza strzelanka, którą widać praktycznie na każdym Evencie. CS: Source, jak i zapowiadany ProMod (okazał się niewypałem) nie przekonały do siebie tej licznej rzeszy graczy. Stąd jest chęć gry i osiągnięcia czegoś, gdyż warunki rywalizacji są bardzo dobre :).


uNseen | ddr: Zabawa i ta "nuta rywalizacji". Jjeżeli ktoś nie czuje przyjemności w graniu w 1.6, nawet nie ma co się męczyć, do tej gry trzeba mieć dystans. Ale zawsze fajniej wygrać jakieś spary, mixy niż ciągle przegrywać. Sam bardzo lubię zagrać ze swoim team'em jakieś cw, mecz ligowy, bądź zagrać ze znajomymi jakiegoś mixa, natomiast granie na serwerach FFA doprowadza mnie do "szału".


Sp!T: Myślę, że poznawanie wielu nowych ludzi, z którymi można się zaprzyjaźnić. Jeżeli ktoś już chce do czegoś dążyć, to wkłada w to dużo czasu na treningi, mixy z klanem. Daje to efekty. Przykładem tego może być nasza "Złota Piątka" z MYMu. Oni żyją z pieniędzy z wygranych na turniejach, a także z miesięcznej płacy, jaką daje organizacja MYM.


Miltiades: Grunt to frajda, jak w miarę dobrze strzelasz, to możesz sobie za friko pojeździć na fajne imprezy do Poznania, Wawy itp. Spotykasz się ze znajomymi, nie tylko w swoim mieście i poznajesz kupę fajnych ludzi.


MORGUE: Wydaje mi się, że jak zwykle w świecie płci brzydkiej, chodzi po prostu o rywalizacje, żeby udowodnić komuś ze jest się pod niego lepszym... ;).


szperoo: Myśle, że nie ma żadnego sensu, jest to strata czasu i uzależnienie ; /. Ja gram w tą grę, ponieważ straciłem już na tym 5 lat, wiec wypadało by wreszcie coś zacząć wygrywać i pojechać na jakieś większe lany, ponieważ gdyby nie lany, to CS by nie istniał.


DEEEq: Gram bo lubię, nic więcej :D.


d.U.d: Nie widzę sensu :P.


M1entus?: Sens gry to czysta zabawa i rywalizacja. Cała esencja to turnieje LAN, na których możemy poznać ludzi zza świata Internetu, popić i dobrze się bawić.


greg: Oczywiste jest to że jest sens, wydaje mi się ze CS 1.6 zawsze będzie na topie i żadne COD 4, ani żadna inna gra nie wyprze CS'a 1.6 z esportu, chyba że jakiś nowszy, lepszy CS.


JustPro | Innocent: Zależy od tego, jak kto traktuje tą grę. Dla jednych gra jest jedynie przyjemnością, a niektórzy widzą w niej swoją przyszłość, w tych również i ja ;].


UCP | HanisH: Sens: Ta gra nie ma sensu, skoro z deagla przechodzą kule przez 3 metrowe ściany....A tak na serio to sensem jest przyjemność z gry. Dla mnie, w przeciwięstwie do innych, największą satysfakcje nie sprawia jedno kulkowy head przez całą mapę, tylko wygrywanie dzięki ciekawej taktyce itp. : ).


citi: Nie znam sensu gry w ta grę, gram w nią jak pozostała 4-rka ode mnie, gramy dla siebie, ta gra nas połączyła i jakoś na pewno łączy. Chociaż przyznam ze adrenalina, emocje, smutek, radość też samej grze towarzyszą, ale to właśnie chyba dla adrenaliny dla niej gramy ( pozdro ins w meczu z MYM w rozbrajaniu C4 ) ... :).


brd: Rozrywka , sposób na nudę, odreagowanie dawniej szkoły - teraz pracy.


dOK: Taki sens, że gram w ta grę od wielu lat i coś potrafię ustrzelić, mam fajny klanik i czasem fajne nagrody można zdobyć.


FiK: To już zależy od persony. Generalnie dla mnie jest to jakaś forma zabawy i spędzenia wolnego czasu. Poza tym, swego rodzaju komunikator ze znajomymi. Kiedyś widziałem w tym pasję, ale teraz to po prostu kwadraciki, z którymi miło płynie mi czas.


Insekt: Nie wiem jaki sens, ciężko powiedzieć. Pewnie trochę z rutyny, trochę dla zabicia czasu i przyjemności.


tjb: -


game: Przyjemność, sposób na nudę, poznawanie wielu fajnych ludzi.


Krzychuu^: Nie ma sensu ;] Poprostu gramy dla zabicia czasu.


Czy rodzina wie, że ma w domu osobę, która jest popularna w internecie oraz na turniejach lanowych?

Morgen: Wiedzą, że jestem osobą z mediów, ale nie zdają sobie sprawy, jak daleko sięga moja "sława".


Blake: Raczej wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią. Szczerze to im zwisa i powiewa, jedynie brachol czai ;).


Sofik: Moja rodzina nie ogarnia nic na temat esportu itp.


SyRiUsZ: Wiedza , wspierają mnie , dzwonią, pytają się jak mi idzie i zawsze są za mną, lepszych kibiców chyba mieć nie mogę.


break: Rodzina wie, że ma w domu gracza, ale czy jednego z najlepszych team'ów w Polsce? Zależy, z jakiej strony na to spojrzeć. Chodzi Ci o ogólnie markę Polish eXtreme Gamblers, czy o naszą dywizję? Ja nie nazwałbym nas "jednym z najlepszych team'ów w Polsce";-).


uNseen | ddr: Rodzina wie, że gram w CS 1.6 ale nie mam w tej sprawie od nich żadnej dysaprobaty, ani poparci oni chcą tylko "żebym się uczył i zdawał", reszta ich tak naprawdę nie obchodzi. Jeden z najlepszych team'ów w Polsce to za mocno powiedziane, odstajemy od drużyn typu peXg, FX czy Delta, ale jakiś poziom swoją grą prezentujemy może nie "mircowy hajt" ale mid będzie :P.


Sp!T: Hmm... Zacznijmy od tego, że ja w Khaotic nie jestem, aczkolwiek Khaotic już nie ma. Mianowicie wiedzieli o tym, ale za bardzo się tym nie przejmowali, ponieważ nie wiedzą na czym to wszystko polega. Chociaż jak załatwiałem miejscówkę, kafejkę to drugiej edycji lana w Poznaniu, to gdy wracałem do domu matka mnie się pytała: I co załatwiłeś coś?


Miltiades: Wiedza, ale niestety ich to nie interesuje ;] Ciągle twierdza, że na pierdoły to umiem sobie czas znaleźć. Mi to nie przeszkadza i robie to co lubię.


MORGUE: Z tym najlepszym to może nie do końca tak... :D Ale rodzice zawsze na lanie pytają się jak idzie i dopingują, co prawda kiedyś, jak troszkę cierpiała na tym szkoła nie pochwalali tego, ale jakoś nauczyli się tolerować moje granie.


szperoo: Czy najlepszych teamów w Polsce to nie wiem, ale w każdym bądź razie rodzice wiedzą, że gram sobie "profesjonalnie? w jakąś tam gierkę i przystosowali się do tego.


DEEEq: Hmm... no raczej ich to nawet nie interesuje i by z chęcią mi kompa wyje***i z domu :D.


d.U.d: Coś tam wiedzą , że traktuje CS'a troszkę poważniej, niż inne gry w które pogrywałem kiedyś - starają się pomagać mi w rozwijaniu swoich umiejętności :).


M1entus?: Rodzina nie wie ze ma przeciętnego gracza na scenie, jedynie brat wie ,że gram w jakimś tam lepszym klanie. A tak to rodzice myślą ze w cos sobie pykam.


greg: Wiedzą tylko tyle że jeżdżę na jakieś turnieje.


JustPro | Innocent: Rodzina wie, tylko czy ma w domu takiego dobrego gracza? :D


UCP | HanisH: Czy jesteśmy jednym z najlepszych teamów w Polsce ? może gdzieś w TOP12 byśmy się zmieścili :P A co do rodziny to staram się ukrywać czas poświęcony na grę itp. a po każdym LANie ściemniam, że grubą kasę wygrałem itp. :D.


citi: Rodzina, chyba wie, mam młodszego brata, który mówi mojej mamie które tam miejsce, gdzie itp. itd., chociaż nie przywiązuje do tego jakieś większej uwagi :)


brd: Nigdy nie byłem w to dobry.


dOK: Informuję ich o naszych wyczynach, są juz świadomi ze należymy jako drużyna do czołówki polski. Wiedza, że gra sprawia mi dużo radości, cieszą się z tego powodu i akceptują to, wspierają mnie w tym co robie i za to im dziękuje.


FiK: Tak, wszyscy wiedzą co robię przed komputerem. Ba, czasami nawet angażuję brata do pomocy przy stronie, tudzież grafice :).


Insekt: Chyba nie, ogólnie to ich nie obchodzi :D.


tjb: Tak, wie i rozumie że wymaga to czasem poświęceń, jednocześnie wspierając mnie.


Skąd wziął się Twój nick?

Morgen: Wziął się od słowa MORGENSZTERN. Wymyśliłem go blisko 6 lat temu, kiedy to grałem w Baldur's Gate (tam właśnie była taka broń, jak morgensztern).

Blake: Nawet nie wiem, siostra mi kiedyś podpowiedziała, jej się pytajcie :D.


Sofik: Nie pamiętam ;X.


SyRiUsZ: Od gwiazdy - psiej gwiazdy : ).


break: Nie pamiętam tego, bo to było w 6 klasie podstawówki, albo 1 gimnazjum, grałem w tym czasie w Q3 :). Tyle pamiętam ;D. Chciałbym dodać, że w grudniu kończę 20 lat, więc miałem prawo zapomnieć :P.


uNseen | ddr: Zbyt interesującej historii to on niema .Zza młodych lat, grałem kiedyś w kwadratu i trójkąty tzw. Tibie, ponieważ grałem druidem, to wymyśliłem "draindar" i przeniosłem ten nick na scenę CS'a. "ddr" powstał po skróceniu DrainDaR.


Sp!T: Jakoś dwa lata temu skleiłem sobie litery i powstał nick Spitner. A pół roku temu skróciłem go sobie do czterech pierwszych liter, czyli Spit.


Miltiades: O jejku, to historia sprzed 6 czy tam 7 lat. Miałem ekipę z liceum, która grała sobie w kantera, nazwę wymyśliliśmy sobie Ancient Warriors, no i trzeba było sobie bohatera znaleźć ;] Padło na Miltiades, a Milt to po prostu skrót ;]


MORGUE: Jak zaczynałem grac, jakieś 7 lat temu, na serwerze FFA ogłaszali nabór do klanu, ale jakoś tak było, żeby dołączyć trzeba było mięć nick związany ze śmiercią (bo i jakoś nazwa klanu była z tym powiązana), no i swojego nick?a "AceHigh" zmieniłem na mORGUE czyli a angielskiego 'kostnica' :D.


szperoo: Mój nick wziął się z mojego przezwiska, które powstało w wyniku dziecięcych zabaw ;P.


DEEEq: Daniel, kiedy lubiłem DIGLA i jakoś tak :D.


d.U.d: [D]aje [U]pominki [D]zieciom - a tak naprawdę, to nie mam zielonego pojęcia skąd się to wzięło. DUD = niewypał [z ang.].


M1entus?: Sam nie wiem skąd wziął się mój nick, kiedyś ktoś mnie tak przezwał i tak zostało. ;)


greg: Kiedyś, około 3 lata temu zakładałem klan z kolegami z miasta i ustaliliśmy że każdy ma mieć nick od swojego imienia, no wiec od imienia Grzegorz utworzyłem greg i tak zostało do dziś.


JustPro | Innocent: Naprawdę nie wiem... być może z tego, iż kiedyś słuchałem jedynie Good Charlotte, najbardziej wpadł mi w ucho kawałek 'The Innocent' i parę tygodni później zacząłem grac z takim nickiem.


UCP | HanisH: Mało oryginalne, ale od nazwiska (Haniszewski) - wołała tak na mnie facetka od Angielskiego w szkole i tak mi się przyjęło.


citi: Dawno temu, gdy grałem na LANie wszyscy uważali ze używam "kodów" i jestem "cheater", a ponieważ mam angielski na poziomie zaawansowanym, zostałem? c!!!!t333r?, a w skrócie citi :) ( nie od citizen).


brd: Kiedyś dużo grałem w StarCraft?a i miałem nick craft, a ze potem wyszedł dodatek Broodwar to zrobiłem sobie Broodcraft. Gdy siostra zaczęła grac to wzięła sobie craft a mi został Brood. Była moda w CS na 3 literowe nicki to zrobiłem brd.


dOK:


FiK: Ojej, z nickiem to naprawdę długa historia... Ale jeżeli chcesz to w mega wielkim skrócie: Wracałem z kolegą po szkole. Szliśmy do niego na StarCrafta (wtedy jescze CS'a nie było). Z racji tego, że na chodniku było mało miejsca, on szedł sobie krawężnikiem i co krok mówił: "fik, fik, fik" aż doszło do niego: w sumie fik pasowałoby na nicka, chyba sobie takiego zrobię... Wybuchła wówczas mała kłótnia, bo i mi to się spodobało. Doszliśmy do tego, że ten który pierwszy zarejestruje nicka na netcrafcie ten ma nicka. Kłopot polegał na tym, że on do domu miał 300 metrów, a ja ponad 2 kilometry, ale mimo to pędziłem ile sił w nogach, kiedy to na przystanku zobaczyłem autobus. Wsiadłem, dojechałem szybko prawie pod dom, zarejestrowałem nicka z tagiem klanowym i bez, po czym wysłałem wiadomość do kolegi z nowego już konta. Gniewał się na mnie trzy dni, potem mu przeszło :).


Insekt: Od nazwiska ? Mrówka.


tjb: Mój obecny nick, tjb, to po prostu skrót od mojej pierwotnej ksywy - takjakby. Oryginał natomiast wynalazł się zupełnie spontanicznie.


game: Z angielskiego (Game - Gra).


Krzychuu^: Proste, od imienia, ale dodałem jedno u i ^.


Dokończ zdanie :

Mój największy sukces to ?

Morgen: stworzenie serwisu CS16.pl oraz dostanie się do telewizji HeadShot.


Blake: że gram i nie mam sukcesów :D.


Sofik: 2 miejsce w Singstara na KODE5 :D.


SyRiUsZ: trzecie miejsce na ESWC 2008 : ).


break: Mój największy sukces to, zdobycie wicemistrzostwa województwa kujawsko-pomorskiego w piłce nożnej, byłem w 5 klasie podstawówki i skromne 2 Miejsce na sTGK 2008 :-).


uNseen | ddr: zaliczyć geografie.


Sp!T: zrobienie linii LANów LanPoznan.


Miltiades: 3 miejsce na ESWC w Poznaniu.


MORGUE: Wiem, że pewnie polowa ludzi poda tu cos życia CS?a, ale dla mnie największym sukcesem było dostanie się na studia dzienne na wybrany wcześniej kierunek w uczelni, której chciałem.


szperoo: 2 miejsce na lanie MegaNet w Bełchatowie.


DEEEq: HLC oraz PGA - 5st.


d.U.d: poznanie wielu wspaniałych ludzi przez "kabel" :).


M1entus?: wygrany LAN w Bełchatowie.


greg: zdanie do drugiej klasy technikum.


JustPro | Innocent: awans do finału turnieju CS16.pl. Co prawda, było dużo innych turniejów w których braliśmy udział i zaszliśmy wysoko, jednak ten traktuje najbardziej poważnie. Być może przez ten komentarz w HSTV ;).


UCP | HanisH: zdanie egzaminu z filozofii na studiach Informatyki...a kosztowało to kilka lat , z 10 podejść i kupę pieniędzy że o nerwach nie wspomnę...


citi: skończyłem podstawówkę.


brd: 3 miejsce na ESWC Poland 2008.


dOK: Jeśli chodzi o gaming .... to wygranie ESWC 2008 ;).


FiK: trzecie miejsce w zawodach siatkówki dla mazowieckich liceum.


Insekt: Same 4 i 5 miejsca ;/ brak dużego.


tjb: wyjazd na Mistrzostwa Świata do San Jose.


game: pojawienie się na LANie sTGK :D.


Krzychuu^: to wstąpienie do redakcji CS16.pl.


W wolnych chwilach ?

Morgen: siedzę przed komputerem i zastanawiam się nad stworzeniem kolejnej piosenki.


Blake: gram w kosza, siatkę, nurkuje, spędzam czas z przyjaciółmi.


Sofik: jeżdżę na rolkach :D.


SyRiUsZ: czytam książki , spaceruje , spotykam się ze znajomymi.


break: jest ich bardzo dużo staram się być w miarę aktywny:-) i nie przesiadywać w domu :D, Ostatnio, gdy były te bardzo ciepłe dni jeździłem nad jezioro rowerkiem:).


uNseen | ddr: spędzam czas ze znajomymi, a wieczorami CS.


Sp!T: gram, spotykam, odpoczywam.


Miltiades: słucham muzyki i kosze trawę.


MORGUE: każdą wolną chwilę spędzam z moja dziewczyna, która i tak narzeka ze za dużo czasu zabiera mi 'ta głupia gra'. Nadal też gram w piłkę nożną, niestety teraz juz zupełnie amatorsko :) oczywiście jak to student lubię sobie wyjść z domu w weekend z przyjaciółmi.. czyli chyba zwyczajnie.


szperoo: spotykam się ze znajomymi, gram w piłkę nożną, oglądam TV lub gdzieś wybijam na miasto : D.


DEEEq: dziewczyny :D.


d.U.d: niema mnie w domu !!


M1entus?: spotykam się ze znajomymi i dziewczyną.


greg: uprawiam sport, wychodzę gdzieś do baru, na dyskotekę i inne tego typu imprezy.


JustPro | Innocent: spotykam się z przyjaciółmi albo właśnie gram w CS'a zabijając czas jeśli nikt ze znajomych nie ma czasu na wyjście na dwór.


UCP | HanisH: uczę się : ) robię stronki www itp. a lada dzień obrona magistra.


citi: nie mam ich :).


brd: daj mi te wolne chwile.


dOK: jestem z dziewczyna.


FiK: zakładam ghillie i zmieniam się w snajpera władając M14 (CS'owski scout) w ASG.


Insekt: Robie to co wszyscy.


tjb: uprawiam sporty, oglądam filmy i kreskówki, rozmawiam z ludźmi.


game: uprawiam sporty, oglądam tv, słucham muzyki, mixuje z kolegami, oraz wychodzę na dwór.


Krzychuu^: wychodzę z kolegami do miasta lub jadę na rower.


Gdybym nie grał w CS?a ?

Morgen: nie byłbym tak rozpoznawalny jak teraz oraz nie stworzyłbym serwisu CS16.pl.


Blake: byłbym takim samym człowiekiem, tylko trochę więcej się nudził :D.


Sofik: grałbym pewnie w COD?a :D.


SyRiUsZ: robił bym to co w/w tylko ze częściej.


break: gdybym nie grał w CS'a, grałbym pewnie dalej w piłkę :).


uNseen | ddr: prawdopodobnie więcej czasu spędzał bym przy "nauce".


Sp!T: włożyłbym więcej pracy w organizację.


Miltiades: to bym grał w kosza, tak jak robiłem to przed liceum.


MORGUE: na pewno dużo więcej przykładałbym się do nauki, no i myślę ze może nawet grałbym gdzieś poważniej w piłkę... teraz to bezsensowne gadanie, ale nie żałuję ze gram bo poznałem bardzo wiele ciekawych ludzi.


szperoo: to bym się nudził ;d a tak na poważnie to znowu grałbym w piłkę nożną na poważnie ; ).


DEEEq: to bym pewnie więcej dziewczyn zaliczył ?:D


d.U.d: reprezentowałbym Polskę w pływaniu , zarabiałbym pieniądze , miałbym więcej czasu dla siebie :D.

M1entus?: pewnie bym znalazł sobie inne zajęcie przy którym bym się nie nudził.


greg: bym był wzorowym uczniem i grałbym w piłkę nożną.


JustPro | Innocent: hmm... trudne pytanie, myślę, że na pewno poprawiło by to moje wyniki w nauce zaś w domu zanudził bym się na śmierć.


UCP | HanisH: skończyłbym szkołę z wyróżnieniem , pracował w Microsofcie i udzielał teraz wywiadu dla Playboya a nie dla Was :P.


citi: mam wolne chwile.


brd: życie :).


dOK: więcej uczył bym się.


FiK: pewnie nie zwiedziłbym tak szybko całej polski i nie poznał tylu wspaniałych ludzi :P.


Insekt: byłbym piłkarzem :D.


tjb: pewnie znalazłbym sobie jakieś inne fajne hobby albo pozostał bym przy graniu w piłkę nożną.


game: miałbym lepsze oceny w szkole i prawdopodobnie grałbym w piłkę nożna, chociaż do drugiej opcji przyczyniła się także kontuzja.


Krzychuu^: grałbym teraz w piłkę lub uprawiał inne sporty.




Komentarze


Przejdź do strony:

poprzednia < | 1 | 2 | 

autor:

tresc:



Redakcja serwisu CS16.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy czytelników.
eljot Stomatologia Częstochowa